ikona pliku docx

wychowanie rycerskie, rzemieslnicze i mieszczańskie w średniowieczu notatki

opracowany temat wychowania rycerskiego, cechowego (rzemieślniczego) i edukacji w mieszczaństwie, na podstawie podręcznika Kota \"Historia wychowania\"


  301 osób zadowolonych z pobrania
ocena: 4.0, 301
Poniżej zobaczysz niesformatowany początek pliku. Cały plik zajmuje 34.45 kB.


 

Średniowiecze wychowanie stanowe.

Weronika Marcelina Niemczuk

POiR I, G2

Wychowanie w średniowieczu miało trojaki charakter:

  1.  wychowanie rycerskie
  2.  wychowanie cechowe
  3.  wychowanie duchowe

Społeczeństwo świeckie wcale nie usiłowało wzorować zachowania swoich synów na trybie szkolno-kościelnym. Z postępem wieków obserwuje się wzrost dbałości o edukację i wychowanie młodego pokolenia

Wraz z rozwojem polityki i gospodarki, zacieśniały się i umacniały poszczególne stany, a różnice między nimi stawały się coraz bardziej widoczne. Wynikało to min. z  odrębności uprawnień, czy obyczajów. Wyprawy krzyżowe domagały się skrystalizowania stanu rycerskiego. Rozwój handlowy miast, najpierw w północnych Włoszech, później Niemczech wytworzył patrycjat miejski, który dla miast zdobywał samorząd, a ten dzierżył w dłoni rady miejskie; ożywił drobne mieszczaństwo i zorganizował rzemieślników w cechach.

Każdy z tych stanów, nie wyłączając duchowieństwa, rozwijał własną kulturę materialną, towarzyską i duchową i przez odpowiednie wychowanie starał się przekazać ją młodemu pokoleniu.

Państwo uznawano za zło konieczne, za organizację ziemską, która siłą miała utrzymywać porządek i wymierzać sprawiedliwość. Nie przyznawano mu żadnych wyższych celów, żadnych ambicji. To Kościół miał za zadanie drogą wychowawczą zbliżyć do siebie odrębne stany. Był to cel ludzkości, pozaziemski, dlatego to duchowieństwu podlegały szkoły i studia. Obowiązkiem Kościoła i jednocześnie jego przywilejem było kształtowanie duchowe. Organizacja kościoła ułatwiała to, duchowni dzięki swemu pochodzeniu i uprzywilejowaniu byli łącznikami między stanami. Kościół od początku był demokratyczny, dopuszczał do swoich stanowisk ludzi z różnych stanów, a dzięki rygorystycznemu przestrzeganiu celibatu, uniemożliwił zasklepieniu się kleru w określonym kręgu.

Wzorem rycerza przestał być siłacz, który tylko siłą pięści zdobywał zwycięstwa, a walczył tylko o dostatki. Teraz się ten wzór uszlachetnił, na turniejach prócz siły, trzeba było pokazać zręczność, wytworność, a celem stała się służba Bogu, panu i damom. Honor rycerski kształtowały : obrona Kościoła i religii, wierność władcy, dworność wobec kobiet i udzielanie pomocy uciśnionym.

Dewizę francuskich rycerzy :Bogu moją duszę, me życie królowi, me serce damom, sławę dla siebie” przyjęło rycerstwo na całym świecie.

Wraz z podniesieniem ideałów moralnych, rosła także kultura duchowa, której najpiękniejszym wyrazem stała się poezja, należąca do siedmiu cnót rycerskich, przeciwstawianych siedmiu sztukom wyzwolonym stanu duchowieństwa. Pozostałymi sztukami była : jazda konna, pływanie, strzelanie z łuku, szermierka, łowy, gra w szachy.

Wychowanie na rycerza składało się z trzech etapów, a zaczynało od 7 roku życia. Chłopiec oddawany był jako paź na obcy dwór, gdzie pod kierownictwem swego pana, albo osobnego mistrza uczył się jazdy konnej i pływania, władania strzałami, tarczą i włócznią, a oprócz tego , najczęściej sam, zapoznawał się z obyczajami rycerstwa i religijnością.

W wieku lat 14 zostawał mianowany giermkiem i rozpoczynał ćwiczenia wojenne i popisy, towarzyszył swemu panu w podróżach, turniejach. W innych, spokojniejszych dniach, spędzał czas w towarzystwie dam, by uczyć się od nich podań rycerskich, śpiewów, ale przede wszystkich grzeczności w towarzystwie.

Po 20 roku życia, zostawał pasowany na rycerza, tym samym przyjęty do towarzystwa broni i ruszał w świat szukać przygód, wygranych na turniejach i miłości.

Wykształcenie rycerskie obywało się bez trybu szkolnego, omijano nawet podstawowe czytanie i pisanie. Nie ukrywano, że łacina podstawa szkolnej nauki, była im zupełnie obca. Natomiast chętnie uczono się francuskiego, jako języka narodu, z którego się rycerstwo zrodziło. Trzeba zaznaczyć, że wiele cór rycerskich miało lepsze wykształcenie od ojców : od kapelana uczyły się pacierza, czytania, pisania, czasem łaciny; od ochmistrzyni obyczajów, robót kobiecych, gry na luteńce, lub harfie, czasem były tez posyłane na wieloletnie wychowanie do klasztorów żeńskich.

Mieszczaństwo w przeciwieństwie do rycerstwa nie umiało wywalczyć sobie takiej samodzielności względem wychowania kościelnego.

Ulegali mu kupcy, handlarze, patrycjusze i posyłali synów na nauki łaciny, z zastrzeżeniem, by nie miały one tak szerokiego zakresy jak w szkołach katedralnych i aby zapewnić sobie miejsce na stanowiskach w tych szkołach.

We Włoszech gdzie mieszczaństwo uzyskało największą samodzielność, Kościół godził się z istnieniem świeckich nauczycieli, a zamożne mieszczaństwo zabrało się nawet za tworzenie własnych szkół. W wielkich miastach jak Genua, Wenecja, Florencja, czy Mediolan, powstało kilka szkół prywatnych. Uczono w nich łaciny, jednak głównie skupiano się na przygotowaniu młodzieży do pełnienia kupiectwa i handlu, zatem przede wszystkim rachunki. Synowie patrycjuszy, już po skończeniu retoryki, szli do zawodu kupieckiego.

Na północy Alp, rozwój miast przebiegał wolniej, a mieszczaństwo nie czuło się na siłach, by usamodzielnić się od kościoła w szkolnictwie, dlatego starano się o ściślejsze związanie z miastem i radą miejską szkół parafialnych. Szkoły te, także o zmniejszonym programie nauczania, skupiały się przede wszystkim na kształceniu chłopców, służących przy nabożeństwach, czy śpiewających w chórze, a także klerykach, którzy nie byli na tyle ambitni by sięgać po wysokie stanowiska w Kościele.

Kościół nadal kierował nauczaniem, mimo iż w tych szkołach nie kształcono wyłącznie kleryków. Na kierownik szkoły szukano zazwyczaj wychowanka uniwersytetu, miasto płaciło mu pensję, prócz tego mógł pobierać opłaty od młodzieży, a do tego dochodziły dochody niestałe z ślubów, pogrzebów, mszy żałobnych, bo przy tych uroczystościach szkoła występowała z śpiewami.

Ze względu na duże znaczenie śpiewu kościelnego, uczniom potrzebny był kantor, w liczniejszych szkołach najmowano nauczycieli pomocniczych, lub starszych uczniów, których nazywano locati od łacińskiej nazwy oddziału szkolnego. Te odziały nie posiadały odrębnych izb, ale w jednej Sali otrzymywały osobne miejsce.

Oddziałów szkolnych były trzy:

To tylko początek pliku. Cały plik zajmuje 34.45 kB. Pobierz całą treść w pliku.

Podziel się

Komentarze (0)

Czy wiesz, że...

... dajemy Ci 100% gwarancję satysfakcji. Jeśli nie będziesz zadowolony z materiałów zwrócimy Ci pieniądze za SMS!