ikona pliku docx

Refleksje własne dotyczące pracy naukowej Śliwerskiego notatki

O nurcie pedagogiki antyautorytarnej, nieautorytarnej, emancypacyjnej


  446 osób zadowolonych z pobrania
ocena: 4.0, 446
Poniżej zobaczysz niesformatowany początek pliku. Cały plik zajmuje 22.24 kB.


Teoria Wychowania

„Refleksje własne dotyczące pracy naukowej Bogusława Śliwerskiego lub Mieczysława Łobockiego”

          Do analizy dotyczącej refleksji własnych na temat wybranych nurtów pedagogicznych miałam do wyboru dwie znamienite dla Polskiej pedagogiki książki. Jednak moja decyzja padła na „Współeczesne teorie i nurty wychowania” B. Śliwerskiego. Pedagog ten przedstawił w swym dziele rekonstrukcję współczesnych teorii i nurtów wychowania, ich korzeni oraz współczesnej ewolucji, a tym samym nie ograniczył postępu każdej z nich. Jak sam twierdzi, z czasem będą się wypełniać.
Uważam, że autor ma niezaprzeczalną rację. Pedagogika wyrosła na gruncie filozofii, jako pierwszej nauki. A więc ma mocną podstawę do pradawnego istnienia. Jednak jako odrębna i samodzielna dyscyplina naukowa, zaistniała dopiero w XVII wieku. Każda struktura indywidualnej pedagogiki ma własną podstawę, koncepcję i teorię, jak również nie jest zamkniętym zbiorem, ale otwarciem pola do ich zaistnienia. Każdy według własnych upodobań myślowych może rozbudowywać poszczególne nurty, lecz w oparciu o myśl pierwotnego twórcy.

Wzorując się na wybranych referatach, jak również książce Bogusława Śliwerskiego, postanowiłam wybrać te, które zwróciły moją uwagę, pozwoliły zamyślić się nad tekstem, oraz dać moją opinię na ten temat.

Pierwszą przeze mnie rozpatrywaną będzie
„Pedagogika antyautorytarna”.

          Pedagogika, której wybitnymi przedstawicielami byli Aleksander Sutherland Neill, Benjamin Spock oraz Theodor W. Adorno. Pierwszy z nich był jednym z prekursorów wychowania antyautorytarnego na świecie. Założył szkołę antyautorytarną, którą po jego śmierci jeszcze po 1985 prowadziła córka Zoe. Jego pedagogika stała się na całym świecie klasyką w kształceniu nauczycieli i wychowawców. W Polsce pierwsze prace Neilla mogły się ukazać dopiero po zmianie ustroju politycznego. Kolejny wyraziciel omawianego nurtu był uznawany, za ojca permisywizmu i ruchu kontestacyjnego młodzieży hippisowskiej. W swoim wielkim dzieje promował on ideę szczęśliwego rodzicielstwa i wychowania dzieci bez tradycyjnej surowości, ku optymizmowi, ufności i samodzielności. Adorno, również prekursor owej pedagogiki był wybitnym humanistą, filozofem i socjologiem. Jego zdaniem każdy powinien mieć prawo do decydowania za siebie, a wychowanie powinno być skoncentrowane na wczesnym dzieciństwie, ażeby zapobiec zepsuciom charakterów. Celem wychowania powinien być wolny, szczęśliwy człowiek.
Polskim przedstawicielem tego nurtu z okresu międzywojennego był Janusz Korczak. Polski pedagog, publicysta, pisarz i lekarz.

W pedagogice antyautorytarnej wyróżnić można dwa nurty: polityczny i edukacyjny. Duży wpływ na tą pedagogikę miał wpływ totalitarym. Ten dyktatorski system rządu dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem pozbawił ludzi wolności. Odgórnie narzucił autorytet i podporządkowanie się jemu, toteż na fali globalnego niepokoju, krytyki i obaw o losy świata, zrodziła się nowa świadomość społeczna protest. Odzwierciedlony w rewolcie studenckiej skierowanej przeciwko wychowaniu represyjnemu, autorytarnemu. Przedstawiciele młodej generacji wystąpili przeciwko zasadzie autorytetu. Myślę, że gdybym żyła np. w państwie niemieckim w latach powojennych, sama wziełabym czynny udział w protestach. Tak jak twierdził Adorno, konieczny w wychowaniu jest zwrot ku podmiotowi. Dlatego też autorytet powinien mieć na celu własną likwidację władztwa pedagogicznego. Sądzę, że władze tamtych czasów, nawet te pedagogiczne zapędziły się w swym panowaniu, nie dając jednostce podrzędnej możliwości własnej wolności i samorealizacji. Tak również przedstawia to Neill. Jego zdaniem dzieci są źle wychowane, gdyż tylko nielicznym zagwarantowano wolność, możliwość bycia sobą, prawdziwego wyrażania własnych przeżyć i doznań bez agresji wobec innych. Twierdzi, że osoby odpowiedzialne za rozwój dziecka, deformują naturę, zamiast ją kształtować. Racja, nauczyciele chcieliby wychowanka formować na swoje podobieństwo i właśnie po takich „edukacyjnych rewolucjach” dzieci mają problemy z własną tożsamością i uczuciami. To jest pseudowychowanie. Brak zainteresowania rozwojem podopiecznych, ich potrzebami i zdolnościami. A przecież możliwa jest wolność w wychowaniu, trzeba jedynie postrzegać dziecko, jako odrębną strukturę, które powinno mieć prawo do swobodnego rozwoju. Nie mylmy tej wolności z anarchizmem. Nie neguję toków myśleniowych przedstawicieli danego nurtu, wręcz uważam że swe zarzuty w stronę rodziców i nauczycieli dosadnie uzasadnili, choćby tym, że zbytnio ograniczają rozwój dziecka. Antyautorytarna szkoła Summerhill, Neilla tak przedstawia prawa dzieci: prawa do wolności, bycia sobą, odpowiedzialności za samego siebie, za swoje czyny, uczucia i emocje, prawo do życia bez przemocy fizycznej i psychicznej, do miłości, prywatności, radości itd. Myślę, że są to ważne motywy, jakimi dziecko powinno być kierowane od początku rozwoju, aby poprawnie kształtować swój charakter.

Kolejną pedagogiką z książki Śliwerskiego, jaką omówię w moim rozumieniu i własnej reflekcji będzie „Pedagogika nieutorytarna”. Zapewne rzuca się w oczy, iż kolejny raz nawiązuje do anty, nie autorytaryzmu. Owszem. Bardzo mi się podoba, w jaki sposób ich przedstawiciele prezentują owe nurty. Cele, wartości jakie prezentują dla społeczeństwa są przez moją osobę w pełni akceptowane.

            Przedstawicielem nieautorytarnej pedagogiki jest Thomas Gordon, pedagog i psychoterapeuta. Pracował nad programem szkolenia rodziców w zakresie nabywania partnerskich umiejętności wychowania własnych dzieci. W efekcie tego powstało w USA ponad 200 ośrodków szkoleń dla rodziców. Ogromna popularność Gordona sprawiła, że zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w innych krajach powstają specjalne Ośrodki Kształcenia Gordonowskiego, w których prowadzone są kursy dla wychowawców, kobiet oraz kształceni są instruktorzy do prowadzenia zajęć z tymi grupami.

Bardzo mi się spodobało, jak w swoim dziele pt. „Wychowanie bez porażek” napisał: Uważam to za tragedię, gdy potencjalnie najbardziej bliska więź uczuciowa w ludzkim życiu sprawia tyle napięć i złej krwi. Dlaczego tak wielu młodych dochodzi do tego, że na swoich rodziców patrzy jak na wrogów? Dlaczego tak dominuje dziś w rodzinach konflikt pokoleń? Dlaczego rodzice i dorastające dzieci dosłownie toczą wojnę między sobą?
Możemy przez to rozumieć tzw. kryzys tożsamości, który odnosi się do konieczności uporania się z przejściowym niepowodzeniem w kształtowaniu stabilnej tożsamości. Kryzys ten dosięga w okresie dorastania i jest jakby normalnym wpisanym w bieg życia załamaniem, które burzy to wszystko, kim się dotychczas było i świat w którym się żyło. Kryzys ten jest jednocześnie czasem narodzin chęci bycia kimś nowym. Uważam, że jest w tym sporo racji. Młody człowiek przechodzi czas buntu, często ucieka w samotność i jest to bardzo normalne. Wydaje mi się, iż gdyby dorastająca osoba nie przeżywała tego w ten sposób, możnaby zacząć się martwić, że coś jest z nią nie tak.. Wejście w tzw. dorosłość w każdym odzwierciedla się w inny sposób. Jedni się dystansują, nabierają powagi do otaczającego świata, odpowiedzialności za siebie i swoje czyny, natomiast drudzy zachowują się całkowicie odwrotnie. Czas jednak stawia przed każdym prędzej, czy później moment gdy młodzeż się uspokaja i dystansuje, jak Ci pierwsi omawiani. Pedagogika Gordona, określana powszechnie mianem wychowania bez zwycięzców i bez pokonanych, opiera się na teorii równoważnych stosunków interpersonalnych między ludźmi, co tyczy się również relacji między dorosłymi (wychowawcami) a dziećmi czy młodzieżą. Tak, jak w antyautorytarnej pedagogice mowa jest o traktowaniu podmiotowym, z pełnym poszanowaniem praw i potrzeb. Dziecko nie stanowi bowiem własności rodziców, będąc odrębną wobec nich indwidualnością, mając własne życie i swoją własną tożsamość. Gordon ciekawie wyodrębnił cele wychowania, z pośród których pozwoliłam sobie wyodrębnić te najważniejsze, jak np. niezależność, twórczość, rozwój i realizację, samodzielność w radzeniu z problemami, zdolność do zaspokojenia potrzeb, odpowiedzialność, autentyzm w wyrażaniu uczuć, zdolność respektowania potrzeb innych, wewnętrzne zdyscyplinowanie. Wg mnie każdy młody człowiek powinien mieć prawo do realizacji tych celów, ale żeby to uczycnić, nie można mu z góry narzucić kierowniczej ręki. Młodzi ludzie samo powinni decydować czy chcą mieć narzucony autorytet, czy sami go wybiorą, a może będą się kierować własną osobowością i celami przez siebie wyznaczonymi. Uważam, iż to ostatnie jest korzystniejsze, ponieważ decyzja będzie własna, a ewentualne błędy spowodują wzmocnienie charakteru i samodzielność w radzeniu sobie ze swoimi problemami. To co napisałam powyżej Gordon przedstawia, jako naczelny cel wychowania, czyli rozwój dziecka, który nie powinien być podporządkowany jakimś zewnętrznym wobec natury ideałom czy wzorom, ale wynikać z własnego potencjału osobowego. J...

To tylko początek pliku. Cały plik zajmuje 22.24 kB. Pobierz całą treść w pliku.

Podziel się

Komentarze (0)

Czy wiesz, że...

... dajemy Ci 100% gwarancję satysfakcji. Jeśli nie będziesz zadowolony z materiałów zwrócimy Ci pieniądze za SMS!