ikona pliku docx

Handel bronią na świecie – tendencje i zagrożenia

Handel bronią to obrót specyficznym rodzajem towarów (przede wszystkim uzbrojeniem, amunicją i częściami zamiennymi do systemów uzbrojenia), dla których państwo (rząd) jest monopolistą pod względem zakupu, a także eksportu. Handel uzbrojeniem dostarczający narzędzi do prowadzenia wojen oraz będący ważnym elementem dyplomacji stanowi bez wątpienia jeden...


ocena: 4.0, 0
Poniżej zobaczysz niesformatowany początek pliku. Cały plik zajmuje 22.43 kB.


Temat nr 13 – „handel bronią na świecie – tendencje i zagrożenia”.

Handel bronią to obrót specyficznym rodzajem towarów (przede wszystkim uzbrojeniem, amunicją i częściami zamiennymi do systemów uzbrojenia), dla których państwo (rząd) jest monopolistą pod względem zakupu, a także eksportu. Handel uzbrojeniem dostarczający narzędzi do prowadzenia wojen oraz będący ważnym elementem dyplomacji stanowi bez wątpienia jeden z kluczowych problemów zagrażających bezpieczeństwu współczesnego świata. Zjawisko to jest tym bardziej niepokojące, iż mniej więcej od drugiej połowy lat 90-tych możemy zaobserwować wzrost wartości międzynarodowych transferów w tej dziedzinie, w związku z powyższym oraz mając na uwadze poważny wzrost zagrożenia terroryzmem w ostatnich latach wskazane jest, aby jak największa ilość państw brała udział w inicjatywach związanych z ustanowieniem kontroli w zakresie posiadanego przez nią uzbrojenia.

Schemat postępowania w czasie zimnej wojny w zakresie handlu uzbrojeniem spowodował powstanie CoCom – Coordinating Committee for Multilateral Export Controls. Organizacja ta za główne zadanie stawiała sobie kontrolę eksportu nowoczesnej technologii oraz produktów mających zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym państw komunistycznych, jak i towarów oraz technologii eksportowanych do tych wszystkich państw, które przez ich wykorzystanie mogłyby zagrozić bezpieczeństwu zarówno międzynarodowemu jak i wewnątrzpaństwowemu. Po rozpadzie zimno – wojennego układu system kontroli handlu bronią stał się praktycznie zbędny, gdyż blok komunistyczny przestał istnieć. Niemniej jednak pozostawienie pełnej swobody w handlu uzbrojeniem niosło za sobą nieprzewidywalne konsekwencje, które w przyszłości na pewno zagroziłyby stabilizacji bezpieczeństwa tak międzynarodowego jak i regionalnego. Dlatego też członkowie COCOM postanowili utworzyć system regulujący kompleksowo kwestie związane z posiadaniem i obrotem broni. Wynikiem tego było podpisanie 11 lipca 1996 r. porozumienia z Wassenaar dotyczącego „Eksportu broni konwencjonalnej i towarów oraz technologii podwójnego zastosowania”. Porozumienie to zostało podpisane przez 33 państwa, między innymi także przez Polskę. Dodatkowym powodem podpisania porozumienie z Wassenaar był fakt, iż „Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie” podpisany 19 listopada 1990 r. w Paryżu, mówiący o stanie posiadania broni przez państwo nic nie wspominał o jej eksporcie. Tworzyła się, więc luka prawna, która mogła w bardzo prosty sposób doprowadzić do nieograniczonego eksportu i importu zarówno samego uzbrojenia jak i technologii.

Porozumienie z Wassenaar jest pierwszym wielostronnym porozumieniem dotyczącym kontroli eksportu broni konwencjonalnej oraz produktów i technologii podwójnego zastosowania. Jeszcze do niedawna kontrolę handlu bronią uznawano powszechnie za wyłączny obszar zainteresowania rządów. Choć organizacje pozarządowe angażowały się w coraz to nowe sprawy, wydawać się mogło, że kwestie związane z bezpieczeństwem państwa na zawsze pozostaną poza wpływem społeczeństwa obywatelskiego. Jednak w ciągu ostatnich kilkunastu lat organizacje pozarządowe nie tylko zaczęły brać udział w debacie na temat efektywnej kontroli handlu bronią, ale nawet nadawać jej ton.

Od początków międzynarodowego handlu bronią aktywnie uczestniczyło w nim państwo. Znaczne dostawy broni i sprzętu wojskowego służą, bowiem realizacji funkcji publicznych państwa, a także mają wzmacniać potencjał obronny poszczególnych krajów. Obecnie, mimo że najbardziej nawet skomplikowaną broń i potencjał wojskowy produkują prywatni przedsiębiorcy, w tym coraz częściej ponadnarodowe korporacje, nadal głównymi nabywcami, importerami tych specyficznych dóbr są państwa a dokładniej ich siły zbrojne. Dominująca rola państwa na tym rynku wiąże się właśnie, a może przede wszystkim z szeroko rozbudowanym systemem kontroli międzynarodowego obrotu uzbrojeniem i niektórymi rodzajami wyposażenia Sił Zbrojnych. To państwo decyduje o eksporcie i imporcie broni. W odróżnieniu od innych segmentów rynku międzynarodowego rynek handlu bronią jest bardzo ściśle reglamentowany zarówno przez prawo międzynarodowe, jak i przez prawo wewnętrzne poszczególnych państw. System kontroli sprzętu i importu broni oraz sprzętu wojskowego są nad wyraz zróżnicowane i skomplikowane. Większość krajów posiada własne listy negatywne, tzw. wykazy państw, z którymi obrót uzbrojeniem i wyposażeniem wojskowym jest zakazane. Najważniejszym jednak instrumentem jest administracyjne nadzorowanie eksportu i importu broni oraz niektórych innych towarów w sensie podmiotowym jak i przedmiotowym. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych zagraniczny obrót bronią jest reglamentowany, co najmniej czterema formami ograniczeń: licencjami eksportowymi, umowami obsługi technicznej, licencjami produkcyjnymi, umowami dystrybucyjnymi.

Transakcje międzynarodowego handlu bronią i materiałami niezbędnymi do produkcji zbrojeniowej a także związany z nimi system rozliczeń międzynarodowych są wyjątkowo trudne do oceny prawnej albowiem ich specyficzna cechą jest poufność. Poza tym wiele uwarunkowań politycznych powoduje, że strona państwowa nadal korzysta w tym przypadku z różnych form „kamuflażu prawnego”. Trudno wszakże nie zauważyć tej części handlu państwowego, gdyż roczne obroty są tu liczone w dziesiątkach miliardów dolarów. Według danych z 1999 r. do największych dostawców uzbrojenia zalicza się USA, Rosję i Niemcy. Jednostkowa wartość transakcji zbrojeniowych jest znacząca np. warto odnotować, że Chiny w 1999 r. zakupiły od Rosji 60 samolotów SU-30 MKK. Łączna wartość tego kontraktu przekroczyła 2 mld dolarów. Kontrakty, których przedmiotem jest dostawa broni to już nie operacje z pogranicza polityki, lecz po prostu bardzo intratny interes. Na rynku międzynarodowym można sprzedać i kupić praktycznie każdy rodzaj broni. Firmy prywatne wręcz licytują się na specjalnych targach międzynarodowych. Rozwinięty system prywatnych pośredników powoduje, że transakcje z dostawcami oraz odbiorcami państwowymi stają się niemal anonimowe. Specyficzną cechą tej grupy kontaktów państwowych jest działalność na pograniczu prawa lub wbrew prawu. Odnosi się to do samego kontraktu, który bywa sprzeczny z prawem międzynarodowym, zwłaszcza w okresie konfliktów zbrojnych, bądź z prawem wewnętrznym importera czy eksportera. Miedzy innymi, dlatego coraz częściej próbuje się obchodzić zakazy i nakazy z tym związane. I właśnie w tym miejscu pojawia się problem zakrojonego na bardzo szeroką skalę nielegalnego handlu bronią. Wpływy z tego procederu znacznie przewyższają zyski budżetu państwa z legalnego handlu. Nie ma na świecie kraju gdzie ten problem by nie istniał. Chcąc stworzyć własną małą armie trzeba się gdzieś „zaopatrywać”, a prawo międzynarodowe i ograniczenia wewnętrzne własnego kraju bardzo często to uniemożliwiają. Jedyną droga uzyskania niezbędnej ilości broni jest zakupienie jej na tzw. czarnym rynku, za kwoty dużo wyższe niż te, które oferują państwa przy zakupie legalnym. Mimo sankcji karnych, jakie prawo przewiduje za takie przestępstwo nie zauważa się, aby nielegalny handel bronią, choć trochę uległ ograniczeniu.


Efektem takiego postępowania była w 1994 roku jedna z największych masakr XX wieku. Setki tysięcy kobiet, dzieci i mężczyzn zostało zamordowanych w domach, na ulicach i w kościołach Rwandy. Ci, którzy przygotowali i uczestniczyli w tej zbrodni byli zaopatrywani w broń zarówno oficjalnymi rządowymi kanałami jak i przez czarny rynek. Choć od tych strasznych wydarzeń minęło już ponad 10 lat w dalszym ciągu nie ma skutecznego międzynarodowego mechanizmu kontroli handlu bronią, który zapobiegałby tego typu nieszczęściom w przyszłości. Stosowane w wielu państwach rozwiązania prawne w dalszym ciągu pozwalają na dostarczanie broni do tych, którzy łamią prawa człowieka, prowokują konflikty zbrojne, uniemożliwiają skuteczną walkę z ubóstwem. Mając świadomość przerażających skutków związanych z niedostateczną kontrolą handlu bronią setki międzynarodowych organizacji pozarządowych zaangażowało się w kampanię na rzecz wprowadzenia Traktatu o Handlu Bronią.

Podobnie jak było to w przypadku Konwencji Ottawskiej o minach przeciwpiechotnych oraz Międzynarodowego Trybunału Karnego organizacje pozarządowe liczą, że ich zaangażowanie doprowadzi do przyjęcia przez rządy państw członkowskich ONZ przełomowego porozumienia międzynarodowego, które przesunie niekontrolowany handel bronią poza nawias prawa i normalności. Starania przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego spotkały się z pozytywnym przyjęciem wielu państw. Traktat odnosiłby się tylko do spraw najważniejszych i podstawowych dla efektywnej kontroli handlu bronią. Dzięki temu poparcie międzynarodowe dla niego będzie szersze. Sprawy bardziej kontrowersyjne, wymagające większego zaangażowania, byłyby zawarte w dodatkowych protokołach do Traktatu, które przyjmowane byłyby dobrowolnie przez poszczególne państwa.


Traktat o handlu bronią wprowadziłby kilka podstawowych kryteriów na podstawie, których państwa miałaby obowiązek oceniać każdą transakcję:
1. Zakaz wysyłania broni do obszarów objętych embargiem jak również zakaz transferów pewnych typów broni zakazanej (np.: miny, narzędzia tortur);
2. Ścisła kontrola w przypadku ryzyka, że broń zostanie użyta w celu łamania prawa międzynarodowego. W oparciu o ten zapis z...

To tylko początek pliku. Cały plik zajmuje 22.43 kB. Pobierz całą treść w pliku.

Podziel się

Komentarze (0)

Czy wiesz, że...

... dajemy Ci 100% gwarancję satysfakcji. Jeśli nie będziesz zadowolony z materiałów zwrócimy Ci pieniądze za SMS!