ikona pliku docx

Empatia w pracy pielęgniarki notatki


ocena: 4.0, 0
Poniżej zobaczysz niesformatowany początek pliku. Cały plik zajmuje 23.65 kB.


EMPATIA PIELĘGNIARKI
WOBEC PACJENTA UMIERAJĄCEGO –
        NA WYBRANYM PRZYKŁADZIE
Chory lat 58 na nowotwór trzustki. Po leczeniu chemoterapią i radioterapią , obecnie z licznymi przerzutami do kręgosłupa i wątroby . Pacjent czuje, że obniżają się jego czynności życiowe. Pojawiają się symptomy specyficzne dla zaawansowanej choroby nowotworowej, wśród nich dokuczający ból oraz oznaki wyniszczenia. Towarzyszą im utrata wagi, duże osłabienie, brak apetytu, częste nudności i wymioty. Jest , apatyczny, nie ma siły się podnieść, nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić żadnych własnych potrzeb, jest obolały. Wydaje się zdawać sobie sprawę ze swojego stanu, często pyta czy umrze. Dręczą go wspomnienia, niezrealizowane plany, wyrzuty sumienia, poczucie winy, obawy związane z przyszłością, odseparowanie, beznadziejność, bezsensowność, daremność działań, lęk przed śmiercią, lęki natury religijnej: choroba jako forma kary. Rodzina i bliscy zauważają, iż jego sprawność jest coraz bardziej ograniczona, a jego stan ulega pogorszeniu z dnia na dzień. Często go odwiedzają. Unikają jednak rozmowy z chorym na ten temat. Sprawiają wrażenie zagubionych i przygnębionych.
W opiece nad pacjentami w stanie terminalnym wszystkie działania sprowadzają się do zaspakajania ich wielorakich cielesnych, psychicznych, socjalnych i duchowych potrzeb, które wiążą się z postępującą, nie poddającą się leczeniu zagrażającą życiu chorobą oraz na zapewnieniu wsparcia jej rodzinie. Opieka pielęgniarska ma na celu poprawienie jakości życia chorego i jego rodziny oraz przygotowanie do spokojnej i godnej śmierci. Oparta jest na empatii i odznacza się serdecznością i otwartością na cierpienia chorego. Zmierza do przynoszenia ulgi w cierpieniu, przy poszanowaniu i akceptacji cierpiącego pacjenta niezależnie od tego kim jest , jakie ma poglądy, jaką wyznaje religię. Pielęgniarka uznaje autonomię chorego i jego godność. Ze względu na charakter pracy pielęgniarka spędza z chorym najwięcej czasu, ma z nim, (poza rodziną), najbliższy i najdłuższy kontakt. Jest pośrednikiem pacjenta w kontaktach z bliskimi oraz z pozostałymi członkami zespołu terapeutycznego. Wykonywane przy chorym czynności pielęgnacyjne, lecznicze sprzyjają rozmowom, zwierzeniom. Ta bliskość przynosi ulgę, daje oparcie i poczucie bezpieczeństwa . To właśnie dlatego w opiece nad chorym tak ważną rolę pełni empatia.
Nie da się przecenić znaczenia, jakie odgrywa skuteczne porozumienie pomiędzy chorym, jego bliskimi, a personelem medycznym. Musi ono cechować się szczerością, otwartością, aktywnością, pragnieniem wysłuchania drugiej osoby, tonowaniem uczucia gniewu i smutku. Nie należy wytwarzać dystansu, ani pod żadnym pozorem udzielać nieprawdziwych odpowiedzi na jasno formułowane przez chorego pytania. Olbrzymią wartość dla lekarza i pielęgniarki ma znajomość języka, gestów, mowy ciała i zachowań niewerbalnych jakimi chory posługuje się opisując własne cierpienie. Towarzysząc choremu i jego bliskim, opiekując się jego udręczonym ciałem, pielęgniarka niejednokrotnie staje się słuchaczem i powiernikiem, a z czasem poznaje język cierpienia lepiej niż lekarz.
Empatia to najwyższa forma zrozumienia chorego i dramatu przeżywanego przez rodzinę, przy pełni szacunku. Daje poczucie bezpieczeństwa i otwartości. Polega na opróżnieniu swojego umysłu tak aby móc słuchać całym swoim jestestwem. Nie jest to zwykłe słuchanie przy pomocy uszu ale słuchanie z pełnym zrozumieniem. To „bycie z chorym”. Pielęgniarka kierująca się empatią pozbywa się wszelkich przyjętych z góry założeń wyobrażeń i ocen dotyczących pacjentka. Nie daje rad, nie objaśnia własnego stanowiska do danej sprawy, nie poucza, nie dodaje otuchy, nie pociesza, nie licytuje się i nie uzewnętrznia własnych uczuć. Kieruje się zasadą zanim udzielisz rady lub dodasz otuchy najpierw zapytaj. Pielęgniarka skupia całą uwagę na komunikacie jaki przekazuje jej pacjent, dzięki czemu ofiarowuje mu czas i przestrzeń na pełne wyrażenie siebie i nabranie pewności, że został zrozumiany. Będąc bez reszty w przestrzeni przeżyć rozmówcy, ofiarowuje mu swoją obecność. Jest to cecha odróżniająca empatię od czystego rozumienia czy zewnętrznego wczuwania się w cudze przeżycia. Jeżeli doznajemy jedynie tego samego, czego doświadcza pacjent, wtedy ofiarowujemy mu zwykłe współczucie, a nie empatię.
Najważniejsze dla pielęgniarki będzie na początek zebranie wywiadu medycznego a więc przeprowadzenia rozmowy z chorym w celu określenia jego stanu psychicznego i somatycznego, jego potrzeb i oczekiwań. Pielęgniarka przeprowadza rozmowę według planu i w pomieszczeniu gdzie nic nie zakłóca spokoju co ułatwia wzajemny kontakt . Rozmowę należy zacząć od przedstawienia się, uzyskania przyzwolenia na rozmowę. Należy przyjąć pozycję siedzącą , starając się o nawiązanie kontaktu wzrokowego i na wstępie przekazujemy informację o celu spotkania. Przed rozpoczęciem rozmowy, szczególnie wtedy, gdy mogą być poruszane trudne, bolesne tematy, należy upewnić się, czy chory chciałby, aby towarzyszyła mu bliska osoba. Rażącym błędem jest nie dość uważne wysłuchiwanie pacjenta, przyjmowanie pozycji stojącej przy łóżku chorego i patrzenie na niego z góry. Dystans do chorego odbierany jest najczęściej jako chęć szybkiego wycofania się. Rezerwa z jaką się do niego zbliżamy rani pacjenta.
Nie musimy, nawet nie powinniśmy mówić zbyt wiele - raczej nastawić się na bardzo uważne słuchanie. Pustki nie sposób wypełnić słowami, wypełnić ją może jedynie obecność człowieka. Kierując się empatią posługuje się prostymi pytaniami otwartymi, zaczynającymi się od „jak” aby pacjent musiał nieco rozwinąć swoją wypowiedź nie ograniczając się tylko do wypowiedzi „tak”, „nie”. Pielęgniarka nie powinna posługiwać się pytaniami zamkniętymi, starając się uzyskać jednoznaczną odpowiedź np. czy ma pan/pani bóle, czy był stolec, czy była gorączka. Stosując empatyczny kontakt z pacjentem zadaje pytania otwarte, skłaniające do szerszych wypowiedzi w rodzaju: proszę mi opowiedzieć o swoim bólu, co się zmieniło od ostatniej rozmowy, jak minęła noc, co przysparza panu najwięcej cierpienia, czego oczekuje pan od nas - jak byśmy mogli pomóc, czym jest dla pana/pani ta choroba, ten ból, co pan/pani sądzi o przyszłości. Swoimi pytaniami powinna dowiedzieć się co pacjent wie o swojej chorobie a co jeszcze chciałby wiedzieć.
Na wstępie zapytać może pacjentka: „Widzę ,ze jest pan dzisiaj smutny, proszę powiedzieć, dlaczego?” Stosuje werbalne i pozawerbalne strategie empatyczne.
Pozawerbalne to głównie język ciała i aktywne słuchanie. Bardzo ważny jest kontakt wzrokowy, uśmiech, postawa pochylona do przodu, przyjazne gesty i mimika. Dotyk taktowny, ciepły również jest bardzo ważny ale musimy tutaj poznać stosunek pacjenta do tego rodzaju gestu ponieważ nie każdy sobie życzy.
Werbalne polegają na zapewnieniach, np: „ To musiało pana bardzo boleć?, „Chciałby pan, żebym wyjaśniła panu …?”, „To było dla pana bardzo trudne?” Aby zadawać podobne pytania, musimy mieć wyczucie, co dzieje się w duszy drugiego człowieka i zachęcić go, aby skorygował nasze pomyłki, jeżeli wyczucie nas zawiodło. Słuchając pielęgniarka może wtrącać od czasu do czasu słowa zachęty typu: „tak”' „mhm”, „coś takiego”, potakiwać głową oraz „portretować uczucia” osoby mówiącej.
Informację zwrotną przekazujemy rozmówcy, gdy nie jesteśmy pewni, czy usłyszeliśmy komunikat poprawnie. Czasami jednak, gdy przekonani jesteśmy, że udało nam się go zrozumieć, możemy wyczuwać w pacjencie chęć usłyszenia go od nas- skutecznie rozproszymy wtedy jego obawy powtarzając własnymi słowami to, co usłyszeliśmy, zamiast mówić zwykłe tak. Oczywiście nasze pobudki, które skłoniły nas do parafrazy czyichś słów, mogą zostać negatywnie odebrane. Jeżeli usłyszymy coś w stylu: Nie ze mną te psychologiczne zagrywki!, powinniśmy dalej wczuwać się w uczucia i potrzeby rozmówcy. Za każdym groźnie brzmiącym komunikatem kryje się człowiek o niezaspokojonych potrzebach i prosi nas, abyśmy te potrzeby zaspokoili. Nie ma tutaj miejsca na zadawanie sobie pytań "Co on o mnie pomyśli ?" Trudny komunikat, jest szansą na wzbogacenie czyjegoś życia, na obdarowanie cierpiącej istoty ludzkiej.
Ostatecznym sensem empatii jest zatem pomaganie drugiemu człowiekowi, by lepiej rozumiał samego siebie oraz by zajął dojrzalszą postawę wobec własnych myśli, przekonań, przeżyć i pragnień.
Chory często stawia trudne pytania. Nie należy spieszyć się z odpowiedzią. Chory dobrze wie, że my jej także nie znamy. Najczęściej ten, kto zadaje pytanie nosi w sobie odpowiedź. Trudność w tym, że wielu nie słucha siebie, słucha tylko, co mówią inni, jak i co trzeba robić. Trzeba więc pomóc choremu wsłuchać się w siebie, wydobyć problem z mroku podświadomości. Ukryty problem, wydobyty na powierzchnię, musi wybrzmieć. Milczenie w tym wypadku ma ogromne znaczenie. Już samą swoją obecnością i życzliwością pomagamy choremu spojrzeć prawdzie w oczy z odwagą. Jest to zazwyczaj trudna rozmowa, która "nie klei się" - wymaga wielkiej cierpliwości, zrozumienia i opanowania własnego stresu. Jeśli chory odkrywa przed nami ciemne strony swojego życia, swoje załamania moralne czy upadki, ważne jest, żeby mu nie przerywać, ale pozwolić się wypowiedzieć do końca - nie osądzać go, ale też nie wybielać. Pielęgniarka nie powinna uciekać przed trudnymi pytaniami zasłaniając się obowiązkami aby nie odbierać choremu szansy wyp
To tylko początek pliku. Cały plik zajmuje 23.65 kB. Pobierz całą treść w pliku.

Podziel się

Komentarze (0)

Czy wiesz, że...

... dajemy Ci 100% gwarancję satysfakcji. Jeśli nie będziesz zadowolony z materiałów zwrócimy Ci pieniądze za SMS!